Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Pożar lasu

Puszcza Solska nadal dogaszana. Setki strażaków pracują na ogromnym pogorzelisku

Akcja w Puszczy Solskiej trwa już od tygodnia, a na miejscu wciąż pracują dziesiątki zastępów straży pożarnej. Ogień został opanowany, ale służby nadal walczą z ukrytymi zarzewiami na rozległym i trudnym terenie.
  • Źródło: https://tvn24.pl/tvnmeteo/polska/puszcza-solska-strazacy-dogaszaja-wielki-pozar-na-lubelszczyznie-akcja-potrwa-jeszcze-wiele-godzin-st9039941
Puszcza Solska nadal dogaszana. Setki strażaków pracują na ogromnym pogorzelisku

Źródło: Facebook Państwowej Straży Pożarnej

Tydzień walki z żywiołem

W Puszczy Solskiej w powiecie biłgorajskim trwa dogaszanie jednego z najpoważniejszych pożarów leśnych ostatnich dni w regionie. Poniedziałek był siódmym dniem akcji. W kulminacyjnym momencie akcji gaśniczej zaangażowanych było ponad tysiąc osób, w tym strażaków, leśników, policjantów, żołnierzy obrony terytorialnej. Do gaszenia pożaru wykorzystywane były także śmigłowce i samoloty gaśnicze. Choć sam ogień został już powstrzymany, prace są dalekie od zakończenia.

Strażacy przeczesują rozległe obszary lasu, odnajdują miejsca o podwyższonej temperaturze, przekopują tlące się fragmenty ściółki i przelewają je wodą. To żmudna i wymagająca praca, bo zagrożenie nie zawsze jest widoczne gołym okiem. W takich warunkach szczególnie ważne staje się dokładne dozorowanie pogorzeliska i reagowanie na każdy sygnał, że ogień może odżyć.

Według przekazanych informacji, w niedzielę sprawdzono około 350 hektarów terenu, a na kolejny dzień zaplanowano przeszukanie następnych 450 hektarów. Skala działań pokazuje, że mimo poprawy sytuacji służby wciąż muszą działać z najwyższą ostrożnością.

Nowoczesny sprzęt i trudny teren

W akcji wykorzystywane są drony z termowizją, które pomagają wskazać miejsca, gdzie pod powierzchnią nadal utrzymuje się wysoka temperatura. To właśnie tam kierowani są strażacy, by nie dopuścić do ponownego rozprzestrzenienia się ognia. W gotowości pozostają także samoloty gaśnicze i śmigłowce, choć obecnie najważniejsze są działania prowadzone już bezpośrednio na ziemi.

Służby podkreślają, że deszcz pomógł ograniczyć zagrożenie, jednak duża część puszczy nadal pozostaje sucha. To oznacza, że nawet niewielkie i pozornie niegroźne zarzewia mogą stać się źródłem kolejnych problemów. Dodatkowym utrudnieniem są tlące się pnie oraz fragmenty torfowisk, które są szczególnie trudne do ugaszenia i wymagają długotrwałego nadzoru.

Teren działań obejmuje około 1,2 tysiąca hektarów, a sama powierzchnia spalonego lasu liczona jest w setkach hektarów. Dokładne szacunki będą jednak możliwe dopiero po ostatecznym zakończeniu akcji i pełnym zabezpieczeniu obszaru.

Straty, śledztwo i odbudowa przyrody

Pożar wybuchł 5 maja i w kulminacyjnym momencie zaangażował ponad tysiąc osób, w tym strażaków, leśników, policjantów i żołnierzy obrony terytorialnej. W trakcie działań doszło także do tragicznego wypadku. Rozbił się samolot gaśniczy Dromader, a 65-letni pilot zginął. Okoliczności tego zdarzenia badają właściwe służby i instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo lotnicze.

Puszcza Solska to obszar szczególnie cenny przyrodniczo. Znajdują się tam rezerwaty przyrody, parki krajobrazowe, obszary Natura 2000 oraz siedliska wielu chronionych gatunków roślin i zwierząt. Właśnie dlatego skutki pożaru będą oceniane nie tylko pod kątem strat w drzewostanie, ale również wpływu na cały lokalny ekosystem.

Po zakończeniu dogaszania rozpocznie się długi etap szacowania strat i odnowienia lasu. Leśnicy już przejmują część obszarów, na których zagrożenie minęło, ale na wielu fragmentach sytuacja nadal pozostaje trudna. Na terenie Nadleśnictwa Józefów obowiązuje zakaz wstępu do lasu, a mieszkańcy i turyści powinni bezwzględnie respektować te ograniczenia dla własnego bezpieczeństwa oraz dobra prowadzonej akcji.

Ważny sygnał dla całego regionu

Pożar Puszczy Solskiej przypomina, jak poważnym zagrożeniem dla regionu są długotrwała susza, wysoka łatwopalność ściółki i trudne warunki terenowe. Nawet po opanowaniu frontu ognia skutki takich zdarzeń są odczuwalne jeszcze przez wiele dni, a czasem tygodni. To także wyraźny sygnał, że ochrona lasów wymaga zarówno sprawnych służb, jak i odpowiedzialnego zachowania wszystkich osób korzystających z terenów leśnych.

Dla mieszkańców Lubelszczyzny i całego regionu to również lekcja, jak wielkie znaczenie ma współpraca strażaków, leśników i innych służb. Dzięki ich zaangażowaniu udało się ograniczyć rozmiar katastrofy, ale przed nimi nadal pozostaje wiele pracy. Najbliższe dni pokażą, kiedy pogorzelisko będzie można uznać za całkowicie bezpieczne.

Strażacy wciąż patrolują i dozorują pogorzeliska w Puszczy Solskiej. Wspierają ich m.in. drony, quady i samochody terenowe. Kolejne bezpieczne tereny są systematycznie przekazywane Lasom Państwowym. Pożar w Puszczy Solskiej objął tereny torfowe, w których występują zarzewia ognia, ukryte w torfie.

W walkę z pożarem oraz jego skutkami zaangażowane były również jednostki Straży Pożarnej z powiatu hrubieszowskiego, a w tym między innymi:
JRG Hrubieszów, OSP Werbkowice, OSP Trzeszczany, OSP Uchanie, OSP Horodło, OSP Dziekanów, OSP Dołhobyczów


Podziel się
Oceń

Komentarze