Nie wszędzie i nie zawsze można zapłacić kartą. Awaria terminali płatniczych, problemy z bankowością elektroniczną, blackout czy inna sytuacja kryzysowa mogą sprawić, że dostęp do pieniędzy na koncie będzie czasowo utrudniony. Dlatego eksperci od bezpieczeństwa finansowego zalecają, aby w domu przechowywać nawet niewielką ilość gotówki.
Nie chodzi o trzymanie dużych oszczędności poza bankiem, ale o praktyczną rezerwę, która pozwoli zabezpieczyć podstawowe potrzeby przez kilka dni.
Holenderski bank centralny podał konkretną kwotę
Jedną z konkretnych rekomendacji przedstawił bank centralny Holandii. Według jego zaleceń gospodarstwo domowe powinno mieć przygotowane 70 euro na każdą osobę dorosłą oraz 30 euro na każde dziecko.
Po przeliczeniu na złotówki oznacza to około 295 zł na dorosłego i 126 zł na dziecko. Taka kwota ma wystarczyć na pokrycie niezbędnych wydatków przez około trzy dni w przypadku problemów z płatnościami bezgotówkowymi lub innymi zakłóceniami.
Bank centralny Holandii wskazuje, że gotówka w tej wysokości ma pomóc w zakupie najważniejszych produktów i usług, takich jak jedzenie, woda, leki czy transport.
Szwedzi zalecają większą rezerwę
Podobne zalecenia przedstawił również szwedzki bank centralny – Sveriges Riksbank. Według niego warto mieć awaryjnie około 2000 koron szwedzkich, czyli w przeliczeniu około 780 zł.
Ta kwota ma pozwolić na funkcjonowanie przez mniej więcej tydzień. Szwedzka rekomendacja jest więc wyższa niż holenderska, ale dotyczy również dłuższego okresu zabezpieczenia.
A co zaleca Polska?
W Polsce Narodowy Bank Polski nie podał konkretnej kwoty, jaką obywatele powinni przechowywać w gotówce. Temat pojawił się jednak w „Poradniku bezpieczeństwa” rozesłanym do gospodarstw domowych.
W części dotyczącej przygotowania zapasów na sytuacje kryzysowe wskazano, że warto mieć w domu środki pozwalające przetrwać co najmniej trzy dni. Wśród zalecanych rzeczy znalazły się m.in. woda w ilości 3 litrów na osobę dziennie, apteczka, podstawowe leki, koce, śpiwory oraz gotówka.
Polski poradnik nie wskazuje jednak konkretnej sumy. Zamiast tego pojawia się praktyczna rada, aby przygotować gotówkę w różnych nominałach.
To ważne, ponieważ w czasie kryzysu problemem może być rozmiana pieniędzy. Płacenie banknotem o wysokim nominale za niewielkie zakupy może być utrudnione, zwłaszcza jeśli sklepy lub punkty usługowe nie będą miały wystarczającej ilości gotówki do wydawania reszty.
Ile pieniędzy warto mieć w domu?
Nie ma jednej uniwersalnej odpowiedzi. Wszystko zależy od liczby osób w gospodarstwie domowym, miejsca zamieszkania, codziennych potrzeb i poziomu bezpieczeństwa, jaki chce się zapewnić rodzinie.
Na podstawie zagranicznych rekomendacji można jednak przyjąć, że dla jednej osoby dorosłej rozsądnym minimum jest około 300-800 zł w gotówce. Dla dwóch dorosłych osób będzie to już około 600-1600 zł, w zależności od tego, czy rezerwa ma wystarczyć na trzy dni, czy na około tydzień.
Najlepiej, aby były to pieniądze w mniejszych nominałach: 10, 20, 50 i 100 zł. Przydatny może być również bilon.
Gotówka nie powinna zastępować oszczędności trzymanych na koncie bankowym, ale może być ważnym elementem domowego zabezpieczenia na wypadek sytuacji awaryjnej.





Komentarze